Fragment kadłuba u-boota trafi do Twierdzy Wisłoujście

udostępnij na:
Gdańsk_Twierdza_Wisłoujście,_widok_1

Do Twierdzy Wisłoujście trafi duży fragment kadłuba okrętu podwodnego, który przed laty został użyty do budowy schronu na terenie gdańskiej stoczni. Kadłub jest najprawdopodobniej częścią jednego z U-Bootów, które Niemcy budowali w Gdańsku podczas wojny.

Obecnie omawiany fragment znajduje się na Wyspie Ostrów, gdzie działa prywatna Stocznia Gdańska S.A. Przed laty fragmenty niemieckiego okrętu podwodnego posłużyły do budowy mieszczącego się na terenie stoczni schronu – powstał on z kilku części kadłuba, połączonych ze sobą i przysypanych ziemią. Współcześnie schron nie jest już tam potrzebny, a kadłub może z powodzeniem służyć jako interesujący obiekt muzealny.

Zabytkiem zainteresowało się Muzeum Historyczne Miasta Gdańska, które postanowiło przenieść fragment u-boota z terenu stoczni do Twierdzy Wisłoujście, nad którą sprawuje nadzór. W przyszłości pozostałości okretu podwodnego zostaną udostępnione turystom do zwiedzania. Wszystko po to, by podkreślić morskie dziedzictwo miasta Gdańska. Dość wspomnieć, że obiekt jest wyjątkowo duży – ma ponad 30 metrów długości i waży około 20 ton.

Wygląd i wymiary poszczególnych sekcji kadłuba wskazują na to, że mógł to być u-bott typu U VII. O tym, czy przypuszczenia historyków są trafne, będzie wiadomo dopiero po odkopaniu obiektu i jego dokładnych oględzinach.

Przypomnijmy, że gdańska stocznia była na początku XX wieku stocznią niemiecką, zwaną Cesarską. Już wtedy na jej terenie działał specjalny dok przeznaczony do budowania łodzi torpedowych, a w 1916 do budowy okrętów podwodnych. Do końca I wojny światowej Stocznia Cesarska wybudowała 46 u-bootów. Produkcję u-bootów Niemcy wznowili w 1939 roku. Wtedy tutejsza stocznia wyspecjalizowała się w budowie tych jednostek. Do końca wojny powstało w Gdańsku 46 u-bootów typu VII C, które stanowiły główną siłę bojową niemieckich U-Bootwaffe. W marcu 1945 do miasta wkroczyły wojska radzieckie – zastały wtedy kolejnych 18 nieukończonych jeszcze niemieckich okrętów podwodnych. Większość z nich, podobnie jak i znaczną część wyposażenia stoczni, Rosjanie wywieźli do swojego kraju.