Legia Warszawa w Lidze Mistrzów. Miliony euro dla stołecznego klubu

udostępnij na:
legia_warszawa_liga_mistrzow

W środę 23 sierpnia Legia Warszawa na własnym boisku zremisowała z mistrzem Irlandii, FC Dundalk 1:1. Tym samym, dzięki wyjazdowemu zwycięstwu 2:0 tydzień wcześniej, po raz pierwszy od dwudziestu lat nasz kraj będzie miał swojego reprezentanta w Lidze Mistrzów. O sportowym znaczeniu tego faktu nie trzeba nikogo przekonywać. Warto jednak nadmienić, że występy w europejskiej elicie pozwolą Legii na zarobienie ogromnych pieniędzy.

Malkontenci wskazują, że awans Legii Warszawa został wywalczony w słabym stylu, a losowanie przeciwników, którzy stanęli jej na drodze, było wyjątkowo korzystne. Wszystko to oczywiście prawda, a dodatkowej frustracji kibicom dostarcza fakt, że awanse do kolejnych faz europejskiej elity szły w parze z całkowicie rozczarowującymi występami w krajowej lidze. Tym niemniej, już na etapie eliminacji do fazy grupowej klub z Warszawy zainkasował 2,7 miliona euro. 300 000 euro trafiło do Legii po wyeliminowaniu mistrza Bośni – Zrinjski Mostar. Najpierw na wyjeździe padł remis 1:1, jednak w rewanżowym meczu u siebie Legioniści nie dali sobie wydrzeć awansu i pewnie pokonali rywali 2:0. Następnym rywalem okazał się mistrz Słowacji, AS Trencin. W rywalizacji z naszymi południowymi sąsiadami stołeczny zespół wygrał 1:0 na wyjeździe, natomiast w spotkaniu rewanżowym na własnym boisku obronił korzystny rezultat i po bezbramkowym remisie cieszył się z awansu – a także z premii w wysokości 400 000 euro. Ostatnim rywalem przed fazą grupową był wspomniany już FC Dundalk. Mistrz Irlandii sprawił wcześniej niespodziankę, pokonując faworyzowany białoruski klub BATE Borysów, jednak Legia okazała się dla niego zbyt silna. Warszawiacy w wyjazdowym meczu zwyciężyli 2:0, a u siebie zremisowali 1:1. Wyeliminowanie FC Dundalk zapewniło im premię w wysokości 2 milionów euro, a także gratyfikację 12 milionów euro z tytułu samego udziału w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Jak łatwo policzyć, stołeczny klub zarobił do tej pory ponad 14,7 miliona euro. Jak na polskie warunki, jest to kwota astronomiczna, stanowiąca ponad 10% całego rocznego budżetu Legii. Ale to wcale nie musi być koniec. Każde ewentualne zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Mistrzów będzie oznaczało premię w wysokości 1,5 miliona euro, a w przypadku remisu – 500 000 miliona euro. Za wejście do ćwierćfinału Ligi Mistrzów UEFA płaci 5,5 miliona euro, awans do półfinału to zarobek 6 milionów euro, zaś finaliści zgarniają 7 milionów euro. Zwycięzca w finale otrzymuje 15 milionów, a przegrany – 10,5 miliona.

To jednak nie wszystko – pokaźny zastrzyk gotówki czeka na stołeczny klub z tytułu sprzedaży praw marketingowych, gadżetów, oraz samych biletów wstępu. Choć na ten moment trudno oszacować, jak duże będą to pieniądze, to można przypuszczać, że i w tym przypadku będą to kwoty liczone w milionach euro.

Biorąc pod uwagę rywali, na jakich Legia trafiła w grupie F, każdy zdobyty punkt będzie dla zespołu z Warszawy ogromnym sukcesem. Real Madryt, Borussia Dortmunt i Sporting Lizbona to drużyny z absolutnej europejskiej czołówki, które – realnie patrząc – dzieli od Legii Warszawa kilka klas. Nie znaczy to jednak, że mistrz Polski jest bez szans. Po pierwsze, nie ciąży na nim żadna presja. Po drugie, piękno sportu polega na jego nieobliczalności. Czy Legię stać na sprawienie niespodzianki? Przekonamy się już w najbliższych tygodniach.