Izba Domów Maklerskich: skuteczna promocja warszawskiej giełdy i krajowego rynku kapitałowego mogą przynieść dobre efekty

udostępnij na:
gielda_papierow_wartosciowych_gpw

Kondycja warszawskiej giełdy od wielu miesięcy nie jest najlepsza: spadają zarówno obroty, jak i wyceny przedsiębiorstw. Zdanie ekspertów brakuje znaczących debiutów. Zdaniem Piotra Sobkówa z Izby Domów Maklerskich proponowane przez obecne kierownictwo i już prowadzone działania promocyjne mogą przynieść dobre efekty. Chodzi o to, aby giełda była ośrodkiem liczącym się co najmniej lokalnie.

– Na pewno chcielibyśmy, aby warszawska giełda była liczącym się ośrodkiem, może nie centrum na skalę europejską, ale przynajmniej na skalę lokalną – wskazuje Piotr Sobków, członek zarządu Izby Domów Maklerskich. – W tej chwili bardzo ważna jest odbudowa zaufania do polskiego rynku kapitałowego, aby o warszawskim parkiecie nie mówiono, że to kasyno, na którym robi jakieś szemrane przekręty, miejsce, gdzie pieniądze inwestorów narażone są na niebezpieczeństwo.

Od momentu mianowania Małgorzaty Zaleskiej prezesem Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, czyli od stycznia tego roku, kurs akcji spółki GPW, której głównym akcjonariuszem pozostaje Skarb Państwa, wzrósł z 34 do 38 zł. Wartość przedsiębiorstwa została zwiększona o przeszło 90 mln zł, w tym 30 mln zł pochodziło z wypłaty dywidendy, a pozostałe 60 mln zł z aprecjacji kursu akcji.

Lepsza promocja parkietu była jedną z obietnic nowej prezes złożonych tuż po objęciu stanowiska. Tego rodzaju działania podejmowane są obecnie między innymi w środowisku start-upów, czyli przedsiębiorstw rozpoczynających dopiero działalność, gdzie prowadzone są zaawansowane rozmowy w sprawie debiutów między innymi na rynku NewConnect.

W listopadzie, razem z Haitong Bankiem, kierownictwo giełdy planuje roadshow (prezentację) w Azji, podczas którego chce pozyskać inwestorów oraz nowy kapitał. Wcześniej, w 2015 roku, GPW organizowała duże imprezy, podczas których jej przedstawiciele objeżdżali wszystkie województwa, spotykając się z tysiącami firm. Obecne kierownictwo stawia na innego rodzaju, bardziej ukierunkowane działania.

Tylko w tym roku rozmawiano z 80 podmiotami zainteresowanymi wejściem na GPW, przedsiębiorstwami przede wszystkim potrzebującymi finansowania (między innymi spółkami miejskimi).

– Jeżeli będziemy promować polską giełdę, krajowy rynek kapitałowy, to myślę, że nie będzie tak źle – ocenia Piotr Sobków. – Perspektywy warszawskiego parkietu są bowiem dobre: bardzo dużo polskich firm chce być notowanych na giełdzie i jest zainteresowana debiutem. Jest także bardzo duża podaż kapitału. Chodzi tylko o to, aby to wszystko ze sobą dobrze połączyć. W takim procesie może pomóc sama giełda, a także Komisja Nadzoru Finansowego oraz Ministerstwo Finansów. Od tych ostatnich zależą na przykład warunki sprzyjające inwestycjom kapitałowym.

Kondycja warszawskiej giełdy jednak od wielu miesięcy nie jest najlepsza. Według statystyk GPW wartość transakcji w ramach tzw. arkusza zleceń (na rynku podstawowym) wyniosła w sierpniu 15,4 mld zł. Podczas ostatnich pięciu lat (od połowy 2011 roku) główny indeks giełdowy WIG20 spadł z pułapu 2900 punktów do nieco powyżej 1700, czyli o przeszło 40 proc.