Cenne zwycięstwo biało-czerwonych. Polacy pokonali Danię!

udostępnij na:
pilka_nozna_kibice_polska

Piłkarska reprezentacja Polski zrehabilitowała się po wpadce w meczu Kazachstanem (2:2). Na własnym boisku pokonała 3:2 zespół Danii, który przez wielu wskazywany jest w charakterze kandydata do zwycięstwa w grupie. Rewelacyjny występ i hat-trick zanotował snajper naszego zespołu, Robert Lewandowski.

Pierwsza połowa w wykonaniu Polaków wyglądała rewelacyjnie. Przez 45 minut Duńczycy tylko raz zagrozili naszej bramce, kiedy na początku meczu Viktor Fischer ominął Kamila Glika i kopnął z ostrego kąta blisko słupka. Później to jednak biało-czerwoni dyktowali warunki meczu. Pierwsza bramka padła w 20. minucie. Kamil Grosicki, który rozegrał tego dnia bardzo dobre spotkania, dośrodkował z lewej strony w kierunku Roberta Lewandowskiego, a ten strzelił na tyle mocno, że piłka po rękach duńskiego bramkarza wpadła do bramki.

W 33. minucie meczu do bramki trafił Jakub Błaszczykowski, gol jednak nie został uznany, gdyż kilka sekund wcześniej Lewandowski zagrał ręką. Minęło nieco ponad sto sekund, a Grosicki popisał się kolejnym dośrodkowaniem, tym razem w kierunku Arkadiusza Milika. Ten został jednak nieprzepisowo zatrzymany przez Jannika Vestergaarda. Sędzia podyktował rzut karny dla Polski, którego egzekutorem został Robert Lewandowski. Słynny „Lewy” nie miał żadnych problemów z wykonaniem jedenastki i chociaż Duńczycy protestowali, że nasz zawodnik strzelił na „dwa tempa”, to według arbitra strzał był prawidłowy. Polacy prowadzili już 2:0 i tym wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

Początek drugiej połowy zaczął się pomyślnie dla biało-czerwonych. Lewandowski wykorzystał nieporozumienie po stronie duńskich obrońców i po raz trzeci tego wieczoru posłał piłkę do bramki.

Niestety, kolejne kwadranse nie były już tak udane dla biało-czerwonych. Ledwie minutę po ostatnim golu Lewandowskiego samobójczą bramkę zanotował Kamil Glik. Duńczycy nie zamierzali się poddawać i w 69. minucie Yussuf Poulsen pokonał Łukasza Fabiańskiego. W dalszym ciągu było 3:2 dla Polaków, ale w szeregi naszych zawodników wdarła się nerwowość. Podopieczni Adama Nawałki zdołali jednak utrzymać korzystny rezultat do końca meczu. Zwycięstwo 3:2 jest dla naszej reprezentacji na wagę złota, bo w dalszym ciągu pozwala nam myśleć o zajęciu pierwszego miejsca w grupie i bezpośrednim awansie na mistrzostwa świata.

Co ciekawe, dzięki zdobytemu hat-trickowi Robert Lewandowski zrównał się w klasyfikacji strzelców reprezentacji Polski z Ernestem Pohlem. Obecnie ma na swoim koncie 39 bramek w kadrze. Wyprzedzają go już tylko Kazimierz Deyna (41 bramek), Grzegorz Lato (45) i Włodimierz Lubański (48).

Po dwóch kolejkach eliminacji mistrzostw świata Polska zajmuje trzecie miejsce w grupie, ma jednak tyle samo punktów, co prowadząca Czarnogóra i zajmująca drugą lokatę Rumunia. Po plecach depcze nam Dania z trzema punktami. Na miejscu piątym znajduje się Kazachstan, który ugrał punkt, oraz Armenia, która przegrała oba swoje spotkania.