Ojcowie Polskiej Niepodległości. Komu nasi dziadkowie zawdzięczali odzyskanie wolności?

udostępnij na:
Rozbrajanie Niemców w Warszawie, 1918

Polska niepodległość ma wielu ojców, ale wśród tych, którzy walczyli o odzyskanie wolności naszych przodków, dokonania kilkorga postaci wyróżniają się w szczególny sposób. Dzień 11 listopada to doskonała okazja, aby przypomnieć ich zasługi.

Józef Piłsudski (1867-1935)

„Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę”

jozef_pilsudski
Józef Piłsudski

Komendant, Marszałek, Dziadek, Ziuk… Jakkolwiek nie zwalibyśmy Józefa Piłsudskiego, dziś nikt chyba nie kwestionuje jego zasług na rzecz odzyskania niepodległości przez Polskę. Już jako dziesięcioletni chłopiec wraz z bratem Bronisławem sprowadzał do wileńskiego gimnazjum polskie książki, narażając się na szykany zaborców. Po powrocie z zesłania na Syberię rozpoczął budowanie Polskiej Partii Socjalistycznej. Pod pseudonimem „Wiktor” redagował pismo „Robotnik” i kładł fundament pod późniejszą walkę zbrojną.  Stworzył „Związek Strzelecki”, „Strzelca” i „Drużyny Strzeleckie”, a w 1912 roku został ich Komendantem Głównym.

Podczas I Wojny Światowej początkowo organizował polskie oddziały zbrojne na ziemiach podległych Rosji, później jednak musiał podporządkować się władzom austriackim, w wyniku czego powstały Legiony Polskie. Przejął dowództwo nad I Brygadą Legionów, wkrótce powołał do życia Polską Organizację Wojskową. W 1917 miał miejsce tzw. kryzys przysięgowy – Józef Piłsudski i jego żołnierze odmówili złożenia przysięgi na wierność cesarzowi. Wkrótce po tym wydarzeniu Piłsudski został osadzony w Magdeburgu. Jednak w 1918, po klęsce Niemiec, powrócił do Warszawy i objął urząd Naczelnika Państwa. Nie minęły dwa lata, a przyszło mu bronić świeżo zdobytej wolności przed zakusami bolszewickiej Rosji. W 1920 był jednym z architektów zwycięstwa Polski nad bolszewikami w Bitwie Warszawskiej. Bitwie, w której stawką była nie tylko niepodległość naszego kraju, ale i – jak zgodnie twierdzą historycy – wolność całej zachodniej Europy.

Roman Dmowski (1864-1939)

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel. Cel ten to Ojczyzna, dla której chcemy żyć i pracować”

Już jako nastolatek działał w polskich, patriotycznych organizacjach. W 1881 roku zorganizował tajną organizację uczniowską „Strażnica”, a od 1888 roku działał w organizacji młodzieży patriotycznej „ZET”. Rok później został przyjęty do Ligi Polskiej, którą przekształcił w Ligę Narodową. W 1903 roku wydał książkę „Myśli Nowoczesnego Polaka”, będącą – jak sam twierdził – „wyznaniem wiary narodowej. Przed wybuchem I Wojny Światowej działał jako poseł Dumy rosyjskiej i napisał książkę „Niemcy, Rosja i kwestia polska”, w której dokonał analizy potencjałów obu zaborców i wskazał Niemcy, jako siłę najbardziej zagrażającą idei odzyskania niepodległości przez Polskę.

Roman Dmowski
Roman Dmowski

Po wybuchu I Wojny Światowej Dmowski zawiązał Komitet Narodowy Polski. Aktywnie działał na rzecz sprawy polskiej w państwach Ententy. W 1916 roku uzyskał tytuł doktora honoris causa na Uniwersytecie w Cambridge, a rok później rozesłał czołowym politykom ówczesnej Europy memoriał „Problems of Central and Eastern Europe”, w którym sformułował program terytorialny przyszłej, niepodległej Polski. Tymczasem Komitet Narodowy Polski został uznany za oficjalne polskie przedstawicielstwo. We współpracy z Francją Dmowski utworzył liczącą 100 000 żołnierzy Błękitną Armię, która trafiła do Polski, stając się fundamentem odradzającego się Wojska Polskiego. Nie kto inny, jak właśnie Roman Dmowski, wspólnie z Ignacym Janem Paderewskim, podpisał w 1919 traktat wersalski, na mocy którego społeczność międzynarodowa uznała prawo Polaków do własnego państwa.

 

Ignacy Jan Paderewski (1860-1941)

” Nie zginie Polska, nie zginie! Lecz żyć będzie po wieki wieków w potędze i chwale. Dla was, dla nas i dla całej ludzkości”

Przyszedł na świat w rodzinie o bogatych tradycjach patriotycznych. Był jeszcze chłopcem, kiedy odkryto u niego wyjątkowy muzyczny talent. Wykształcenie zdobył w warszawskim Instytucie Muzycznym i w Wiedniu pod kierownictwem Teodora Leszetyckiego. Na jego zdolnościach wnet poznały się gwiazdy światowej muzyki. Wkrótce koncertował przed samą królową Anglii, Wiktorią. Każdy koncert rozpoczynał od przemowy dotyczącej odzyskania przez Polskę niepodległości, o którą to sprawę walczył. Ogromnym sukcesem zakończyło się tournee po Stanach Zjednoczonych, gdzie nawiązał kontakt doradcą prezydenta Wilsona, Edwardem Housem, a później z samą głową państwa. Niewykluczone, że właśnie ta znajomość zaowocowała poruszeniem sprawy polskiej na łamach słynnych 14 punktów prezydenta Wilsona, w których przedstawiał postulaty dotyczące powojennego ładu.

Ignacy Jan Paderewski
Ignacy Jan Paderewski

 Nazywany na całym świecie „królem pianistów”, czy „czarodziejem klawiatury”, szczególnie hołubiony był przez własnych rodaków. Krótko po odzyskaniu niepodległości przez Polskę Paderewski udał się do Gdańska, a następnie do Poznania. Tam, płomienna przemowa z okna hotelu „Bazar” stała się impulsem do zbrojnego wystąpienia przez Wielkopolan przeciwko niemieckiemu zaborcy. Powstanie Wielkopolskie jako jedno z nielicznych w polskich dziejach, zakończyło się pełnym sukcesem wyzwoleńczym. Paderewski występował ponadto w roli mediatora pomiędzy wzajemnie zwalczającymi się obozami Piłsudskiego i Dmowskiego, a podczas konferencji w Wersalu był jednym z delegatów reprezentujących nasz kraj.

 

Ignacy Daszyński (1866-1936)

„Polska bez silnego, zdrowego, szanującego się i szanowanego Sejmu nie może istnieć. Złudzenia tylko mogą dyktować wybujałość w jakimkolwiek kierunku w lewo, czy w prawo. Epoka, w której żyje Polska, jej układ stronnictw, jej stanowisko gospodarcze, jej stanowisko polityczno-geograficzne wskazują, że naród będzie tylko wtedy silny, gdy będą go interesowały bezpośrednio sprawy jego Ojczyzny. Najbliższym łącznikiem między Ojczyzną a szerokimi masami ludowymi jest i pozostaje Sejm, nie ten Sejm, ale Sejm w ogóle.”

Ignacy Daszyński
Ignacy Daszyński

Podobnie jak poprzedni bohater naszego zestawienia, Ignacy Daszyński urodził się w rodzinie o patriotycznych tradycjach. Jego polityczne poglądy od najmłodszych lat skierowane były w stronę socjalizmu. Otwarcie głoszone poglądy patriotyczne sprowadziły na jego rodzinę represje władz austriackich, co zaowocowało znacznym pogorszeniem sytuacji finansowej. Założył Polską Partię Socjalno-Demokratyczną, a u schyłku XIX stulecia dostał się do parlamentu austriackiego. Przez długie lata był zwolennikiem oparcia Polski o Austro-Węgry. Podczas I Wojny Światowej pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Naczelnego Komitetu Narodowego. Pozostawał w przyjaźni z Józefem Piłsudskim, która to jednak przyjaźń została wystawiona na ciężką próbę w 1926 roku po zamachu majowym – Daszyński był jego zagorzałym krytykiem.

Po zakończeniu wojny Daszyński stanął na czele utworzonego w Lublinie Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej i ogłosił manifest, w którym zobowiązał się do szeroko zakrojonych reform społeczno-gospodarczych. Rząd podporządkowany został Piłsudskiemu, jednak przetrwał zaledwie kilkanaście dni, po czym powstał nowy gabinet, z Jędrzejem Moraczewskim na czele. Daszyński pozostawał posłem jeszcze przez wiele lat, natomiast w 1920 roku, w obliczu zagrożenia bolszewicką Rosją, objął stanowisko wicepremiera w Rządzie Obrony Narodowej Wincentego Witosa.

Wincenty Witos (1874-1945)

„Wyznaję zasadę, że nigdy i nigdzie, w żadnym państwie nie wystarczy i dla obrony, i w każdej innej sytuacji państwa, ani klika, ani poszczególny, choćby najwięcej genialny człowiek. Ciężar ten musi wziąć na siebie całe społeczeństwo. Nie chcemy więc, żeby Polska budowana była na jednym człowieku, chcemy, ażeby budowało ją całe społeczeństwo.”

Wincenty Witos
Wincenty Witos

Urodził się w ubogiej, chłopskiej rodzinie. Od najmłodszych lat był zaangażowany w działalność chłopskich organizacji społeczno-gospodarczych. W wieku lat 21 wstąpił do Stronnictwa Ludowego (od 1903 – Polskiego Stronnictwa Ludowego), a w 1913 – do PSL „Piast”. Chociaż początkowo był zwolennikiem współpracy z Państwami Centralnymi, to już od 1915 w swoich przemowach otwarcie mówił o dążeniu Polski do odbudowy niepodległego państwa, niezależnego od żadnych spośród dotychczasowych zaborców. W 1918 to właśnie on stanął na czele Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie, której zadaniem było likwidowanie stosunków państwowo-prawnych łączących Galicję z Austro-Węgrami.

Pod koniec lipca 1920, w przededniu Bitwy Warszawskiej, objął stanowisko premiera Rządu Obrony Narodowej, a w okresie bezpośredniego zagrożenia bolszewicką inwazję pozostawał członkiem Rady Obrony Państwa.

Wojciech Korfanty (1873-1939)

„Jesteśmy narodem zuchwałym, jesteśmy narodem dumnym, mimo nieszczęść, jakie na nas spadły, mimo ciosów, jakie nas spotykają, nie uginamy niewolniczo karków naszych przed potężnymi i możnymi.”

Wojciech Korfanty
Wojciech Korfanty

Już jako uczeń gimnazjum założył konspiracyjne stowarzyszenie, którego członkowie wspólnie poznawali kulturę i literaturę polską. Za negatywne opinie na temat Bismarcka został z gimnazjum wydalony, jednak nie przerwał patriotycznej działalności. W latach 1901-1908 był członkiem Ligi Narodowej, w ramach której ściśle współpracował z Romanem Dmowksim, a gdy w Katowicach reaktywowano Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, w 1902 stanął na czele tej organizacji. W tym samym roku za publikacje propolskich artykułów trafił do więzienia we Wronkach. Był posłem do Reichstagu, gdzie działał w ramach Koła Polskiego.

W październiku 1918 wystąpił w Reichstagu z głośnym żądaniem przyłączenia do Polski wszystkich ziem zaboru pruskiego – Prusów Królewskich, Gdańska, Wielkopolski, części Prus Książęcych oraz Śląska. Kiedy w Wielkopolsce wybuchło powstanie, wszedł w skład kierującej nim Naczelnej Rady Ludowej. Był jednym z głównych organizatorów powstań śląskich.

Józef Haller (1873-1960)

„Jak dotąd nie będę miał nigdy celów innych na oku, jak tylko dobro Ojczyzny. Chcę pracować tylko i jedynie dla dobra Polski całej, której wolność, zjednoczenie, własne wybrzeże morskie i niepodległość całkowitą muszą wywalczyć i zapewnić wojska polskie.”

Józef Haller
Józef Haller

Jeden z najwybitniejszych polskich wojskowych XX wieku. Studia odbył w wiedeńskiej Wojskowej Akademii Technicznej. Zdobył stopień podporucznika i został komendantem w jednorocznej ochotniczej szkole oficerskiej artylerii. Do szkół oficerskich wprowadził język polski, wykorzystując dopuszczające to uchwały parlamentu wiedeńskiego. Wybitny osiągnięcia w dziedzinie szkolenia wojskowych pozwoliły mu otrzymać najwyższe austriackie odznaczenie – Wojskowy Medal Zasługi „Signum Laudis”. Jak pisał w pamiętnikach, w 1908 znacznie odżyły nadzieje na „wojnę ludów, o którą modlił się Mickiewicz”. Haller opuścił wtedy cesarską armię i zajął się pracą społeczną, aktywnie działając w ruchu spółdzielczym. Jednocześnie szkolił przyszłe elity polskiego wojska. Zakładał drużyny „Sokoła”, prowadził konspiracyjne kursy żołnierskie i oficerskie. To Józef Haller w 1913 roku opracował obowiązujące po dzień dzisiejszy wzory oznak i terminów harcerskich.

W czasie wojny najpierw zorganizował Legion Wschodni, a następnie objął dowództwo nad żołnierzami, którzy chcieli kontynuować walkę z Rosją w Legionach Polskich. Przeszedł bogaty szlak bojowy, następnie trafił do Francji, gdzie z ramienia Komitetu Narodowego Polskiego utworzył słynną Błękitną Armię. Jako jej dowódca, przybył do Polski w 1919 i od razu skierował się na front ukraiński. W październiku 1919 stanął na czele Frontu Pomorskiego, który miał na celu pokojowe zajęcie Pomorza przez Polskę. 10 lutego nie kto inny, jak właśnie generał Józef Haller, dokonał w Pucku symbolicznego aktu zaślubin Polski z morzem.

Zapomniani bohaterowie

Choć w naszym zestawieniu wskazaliśmy jednostki, których dokonania szczególnie przyczyniły się do odzyskania niepodległości przez nasz kraj, to należy mieć świadomość, że pojawienie się Polski na mapach Europy po blisko 123 latach nieobecności zawdzięczamy szerokim masom naszych rodaków. Wszystkim tym, którzy przelewali krew w powstaniach i bitwach I Wojny Światowej i późniejszych walkach o ostateczne ukształtowanie granic. Tym wszystkim, którzy swoją codzienną pracą u podstaw stworzyli podwaliny gospodarki odrodzonego państwa. Ludziom nauki, kultury i sztuki, którzy przez ponad 120 lat nie tylko nie zapomnieli o Polsce, ale wręcz przeciwnie, krzewili narodową kulturę i nie pozwolili polskości przeminąć w pomroce dziejów. Kiedy w 1905 roku Henryk Sienkiewicz odbierał nagrodę Nobla za całokształt twórczości, do zgromadzonych w sali słuchaczy tak powiedział o swojej Ojczyźnie: „Głoszono ją umarłą – a oto jeden z tysięcznych dowodów, że ona żyje, głoszono ją podbitą, a oto nowy dowód, że do podbojów jest zdolna„. Niech słowa naszego wybitnego pisarza będą inspiracją także dla dzisiejszego pokolenia Polaków. Niech Polska żyje, a jej obywatele każdego dnia dowodzą światu, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych i nie ma takiej siły, która złamałaby ich ducha. Dokładnie tak, jak 98 lat temu dowiedli tego nasi pradziadkowie.