Rzecz o wygranym powstaniu – recenzja komiksu „Chwała zwycięzcom”

udostępnij na:
powstanie_wielkopolskie_chwala_zwyciezcom

Chociaż polskiemu patriotyzmowi próbuje się przypiąć łatkę cierpiętniczego i kładącego szczególnie duży nacisk na martyrologię narodu, to jednak nasza historia obfituje w spektakularne tryumfy i sukcesy, które z pewnością mogą być dla Polaków powodami do dumy. Jednym z takich wydarzeń było niewątpliwie Powstanie Wielkopolskie. Tuż po zakończeniu pierwszej wojny światowej, Wielkopolanie cierpliwie wyczekujący dogodnej okazji do wystąpienia przeciw zaborcy, bezwzględnie wykorzystali słabość wycieńczonych wojną Niemiec i zdobyli wolność. Tym bardziej cieszy fakt, iż wiedzę o tego typu sukcesach coraz częściej promuje się wśród polskiej młodzieży. Jedną z prób popularyzowania tematu Powstania Wielkopolskiego jest wydany przed rokiem komiks „Chwała zwycięzcom” autorstwa Piotra Wierzby i Macieja Klima.

Powstanie to, o którym niesłusznie mówi się, że jest jedynym zwycięskim w historii narodu Polskiego, rozpoczęło się 27 grudnia 1918, nieco ponad miesiąc po kapitulacji Niemiec i oficjalnym zakończeniu pierwszej wojny światowej. Antagonizmy między ludnością polską a niemiecką w Wielkopolsce narastały już od dawna, co dobrze ukazują karty komiksu. Wybuch powstania zbiegł się z przyjazdem do Polski Ignacego Jana Paderewskiego, światowej sławy pianisty. W trakcie swojej wizyty w ojczystej ziemi zamierzał on odwiedzić także Poznań, jednak władze niemieckie, słusznie spodziewając się politycznych wystąpień i rozbudzenia patriotycznych nastrojów wśród ludności polskiej, postanowiły zabronić mu przyjazdu. Mimo zakazu, Paderewski dotarł jednak do Poznania, a jego słynne przemówienie z okna hotelu Bazar, nagrodzone wielką owacją zgromadzonych pod nim Polaków, dało przyczynek do wielkiej patriotycznej manifestacji. Zdzierano niemieckie flagi, w ich miejsce wywieszano biało-czerwone sztandary, a także barwy narodowe państw Ententy. Nie trzeba było długo czekać, by padły pierwsze strzały. Wiele zwycięskich bojów okupionych licznymi ofiarami, zaowocowało korzystnym dla Wielkopolan ustępem w traktacie wersalskim, podpisanym 28 czerwca 1919 roku, który oddawał Wielkopolskę w ręce odrodzonego państwa polskiego.

Dzieje Powstania Wielkopolskiego to na tyle rozległy temat, że ich streszczenie w tym miejscu bez pominięcia istotnych dla jego przebiegu wydarzeń zdaje się praktycznie niemożliwe. Nieźle natomiast wywiązali się z tego zadania autorzy komiksu „Chwała zwycięzcom”, którzy na trzydziestu dwóch stronach swojej pracy dość pobieżnie, a mimo to w sposób zajmujący przedstawili ów zryw narodowowyzwoleńczy, skupiając uwagę nie tylko na jego przebiegu, ale także genezie oraz skutkach.

Komiks otwiera krótki rys historyczny, w ramach którego na kilku stronach przedstawiono historię Wielkopolski począwszy od ostatniego zaboru, aż po przeddzień powstania. Następnie, na przykładzie losów bohaterów – Andrzeja, Tomasza i Pawła – twórcy ukazują nam nastroje panujące w Poznaniu tuż przed przyjazdem Paderewskiego. Kolejne strony, praktycznie pozbawione dialogów kadry ukazują co ważniejsze wydarzenia z dziejów powstania. Nie pominięto więc śmierci pierwszego powstańca – Franciszka Ratajczaka, zdobycia poznańskiej Cytadeli, czy zwycięskiej bitwy o Ławicę. Wiadomo z lekcji historii, że kiedy powstańcy odbili z rąk niemieckich lotnisko, przejmując ogromny łup wojenny – między innymi w postaci licznych samolotów – zdecydowali się na brawurowy przelot nad Frankfurtem nad Odrą i bombardowanie miasta. Także i ten epizod nie umknął uwadze twórców komiksu, którzy poświęcili mu kilka osobnych kadrów. W ramach epilogu zaś autorzy informują czytelnika o ustanowionym dnia 16 lutego 1919 rozejmie w Trewirze, formalnie kończącym działania zbrojne. Ostatnią stronę komiksu poświęcono natomiast na ukazanie kilku współczesnych symboli miasta: centrum handlowego „Stary Browar”, Międzynarodowych Targów Poznańskich, oraz – rzecz jasna – potężnego monumentu poświęconego powstańcom walczącym o wolność Wielkopolski. Taki zabieg, ukazujący przenikanie się historii miasta z jego teraźniejszością, wykorzystany ponadto na ostatniej stronie, mocno oddziałuje na wyobraźnię odbiorcy i pobudza do chwili refleksji tuż po zakończeniu lektury.

Mocną stroną komiksu jest jego oprawa wizualna. Poszczególnymi ilustracjami odbiorca może rzeczywiście nacieszyć oczy – zwłaszcza, gdy mieszka lub bywa w stolicy Wielkopolski i co rusz ma okazję zobaczyć na kadrach miejsca, które mija każdego dnia niespecjalnie zastanawiając się nad ich przeszłością. I chociaż kreska odpowiedzialnego za rysunki Macieja Klima jest dość prosta, a postacie niekiedy sprawiają wrażenie lekko karykaturalnych, to jeśli dodamy do tego świetny dobór barw do poszczególnych ilustracji, całość naprawdę może się spodobać.chwala_zwyciezcom_2

To, czego mi w komiksie zabrakło, to chociażby kilka stron tekstu poświęconych dziejom powstania. Rozwiązanie takie zastosowali niegdyś autorzy komiksu „Monte Cassino”, gdzie poza historią obrazkową, czytelnik miał możliwość zapoznać się ze streszczeniem wydarzeń, o których traktował komiks. Tutaj niestety tego nie ma. Szkoda jest zaś tym większa, że twórcy dużo uwagi poświęcili istotnym wydarzeniom z dziejów powstania. Gdyby na przykład czytelnik zapoznał się z kadrami poświęconymi bitwie o Ławicę, a na ostatnich stronach mógł przeczytać o niej krótkie opracowanie przygotowane przez historyka tematu, rzecz wyglądałaby dużo lepiej. W zaistniałej sytuacji edukacyjna rola komiksu została jednak ograniczona.

„Chwała zwycięzcom” to ciekawy komiks, który jednak nie trafi w gusta wszystkich miłośników obrazkowych historii. Głównym tego powodem jest fakt, iż nie posiada on jako takiej fabuły, za to przy pomocy ładnej oprawy wizualnej przypomina o poszczególnych istotnych zdarzeniach z dziejów Powstania Wielkopolskiego. Miłośnicy tematu będą więc zadowoleni – a podejrzewam, iż komiks przypadnie do gustu także ich pociechom. Ci natomiast, którzy cenią sobie w tego typu wydawnictwach rozbudowany i pełen zwrotów scenariusz, powinni poszukać go gdzie indziej.

 

chwala_zwyciezcom