O Powstaniu Warszawskim w nietypowej formie – antologia komiksu „Powstanie ’44”

udostępnij na:
powstanie_warszawskie_komiks1

Chociaż od Powstania Warszawskiego minęło już ponad siedemdziesiąt lat, to jego temat pozostaje wciąż żywy, stanowiąc nie tylko przedmiot badań historyków, ale też niewyczerpane źródło inspiracji dla twórców kultury. Nie brakuje zarówno książek naukowych, wspomnień powstańców, czy filmów, w których osią dla scenariusza są pamiętne wydarzenia z 1944 roku. Od jakiegoś czasu natomiast – dzięki wspólnej inicjatywie Muzeum Powstania Warszawskiego i wydawnictwa Egmont – powstanie pojawia się także na kartach komiksów.

Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego nie krył, że taka forma promocji polskiej historii ma na celu zainteresowanie przede wszystkim młodych odbiorców. Z myślą o nich zorganizowano konkurs na krótkie formy komiksowe, nawiązujące tematyką do powstania. Najlepsze spośród nadesłanych prac miały zostać opublikowane w specjalnej antologii. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę: odzew uczestników przerósł oczekiwania organizatorów, a inicjatywę poparli znani polscy twórcy komiksowi. Po kilku miesiącach antologia pojawiła się na półkach księgarń.

„Powstanie ’44” to zbiór trzynastu komiksów, które łączy wspólna tematyka – powstanie warszawskie, oraz niewielka objętość – wszystkie liczą zaledwie od kilku do kilkunastu stron. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Autorzy zaprezentowanych w antologii prac wykazali się niezwykłą inwencją, a w swoich dziełach przejawiali różnorodne podejście do tematu. Jedni postawili na klasykę, akcentując w komiksach polską martyrologię lub tworząc historie „ku pokrzepieniu serc”. Inni zaprezentowali mało znane epizody z powstania. Nie brakowało jednak i takich, którzy popuściwszy wodze fantazji, zabawili się konwencją i podeszli do tematu w nietuzinkowy sposób. Taka różnorodność wychodzi tej publikacji zdecydowanie na dobre, sprawiajac, że wśród trzynastu opublikowanych w niej komiksów każdy czytelnik znajdzie przynajmniej kilka, które trafią w jego gusta.

Przyjrzyjmy się najpierw tym pracom, które zdaniem jurorów zasłużyły na główne nagrody w konkursie. Pierwsze miejsce zajął „Sierpień” Rafała Bąkowicza. Komiks ma formę opowieści, którą dziadek – uczestnik powstania – snuje swojemu wnuczkowi. Czytelnik widzi kolejne sceny oczyma wyobraźni małego chłopca, wychowanego we współczesnym, naznaczonym kulturą masową świecie. Pojawiają się między innymi dwa wielkie roboty – tak zwane mechy – z których jeden uosabia polską, a drugi niemiecką machinę wojenną. W starciu kolosów waleczny „Husarz” zostaje pokonany przez hitlerowskiego „Goliata”. Walce zaś przyglądali się „czerwoni”, którzy ulokowali swoje pozycje na brzegu Wisły, przedstawieni jako lewitujące kolosy, do złudzenia przypominające roboty z ekranizacji „Wojny Światów”. Komiks w ciekawej formie pokazuje, jak trudno dzisiejszemu młodemu pokoleniu zrozumieć, czym tak naprawdę było powstanie, oraz jaką rolę odegrało w historii naszego kraju. Zwraca też uwagę czytelnika na kontrast, jaki zarysowuje się pomiędzy warszawską młodzieżą, zmuszoną przed 70 laty do walki o wolność, a współczesnymi pokoleniami, które miały szczęście urodzić się w wolnym, nie dotkniętym wojną kraju. Interesujący problem poruszony w pracy, nietuzinkowy pomysł na jego przedstawienie, a także ładna oprawa wizualna sprawiają, że pierwsze miejsce przyznane autorowi „Sierpnia” wydaje się jak najbardziej zasłużone.

Na miejscu drugim uplasowała się praca Tomasza Bereźnickiego, pod tytułem „Dobry”. Stanowi ona niejako wspomnienie o niemieckim oficerze, Wilhelmie Hosenfeldzie. Przeszedł on do historii jako jeden z tych, którzy służąc III Rzeszy krytykowali jej zbrodnicze działania i potajemnie pomagali nękanym przez okupanta Polakom. Historia lepiej zapamiętała go jako tego,który uratował Władysława Szpilmana (polskiego pianistę o żydowskim pochodzeniu, o którym traktował słynny film Romana Polańskiego – „Pianista”), choć mało kto wie o jego listach i pamiętnikach, przepełnionych krytyką wobec faszyzmu i komunizmu oraz współczuciem wobec okupowanej ludności Polski. Komiks Bereźnickiego przypomina tę postać, przybierając formę wspomnień pisanych przez Hosenfelda. „Dobry” jest jedną z kilku prac w tej antologii, które skupiły się na przypomnieniu mało znanych, a często wręcz zapomnianych postaci i epizodów z powstania warszawskiego.

Trzecie miejsce zajęła praca Ernesto Gonzalesa i Grzegorza Janusza. „Chodzące nieszczęście”, bo tak została nazwana, bazuje na niebanalnym pomyśle. Dwóch małych powstańców, mając bardzo ograniczone środki, próbuje zmierzyć się z niemieckim czołgiem. Nic odkrywczego, wydawałoby się – jednak taktyka, jaką obierają, by zwycieżyć to starcie, wymyka się wszelkim konwencjom. Dość wspomnieć, że opiera się na bardzo popularnym przesądzie, w myśl którego czarny kot jest zwiastunem nieszczęścia. Praca Gonezalesa i Janusza utrzymana jest w luźniejszym nastroju, niż pozostałe nagrodzone komiksy i zdaje się, że to właśnie wspomniany wcześniej oryginalny pomysł, będący jej największym atutem, zadecydował o przyznaniu nagrody.

Przeglądając kolejne zamieszczone w antologii komiksy, można się przekonać, na jak wysokim poziomie musiał stać konkurs, gdyż pośród nienagrodzonych prac również znaleźć można prawdziwe perełki. Na wyobraźnię w niezwykły sposób oddziałuje na przykład „Pamięć walcząca” autorstwa Pawła Piechnika i Tomasza Kontnego. Na poszczególnych kadrach tej pracy obrazy współczesnej Warszawy przenikają się z tymi, które można było oglądać w stolicy niespełna 70 lat temu. Praca niemal pozbawiona jest tzw. „dymków” z napisami, oddziałując na odbiorcę jedynie obrazem, a efekt tego zabiegu jest rewelacyjny – to jedna z najlepszych prac w antologii. Na uwagę zasługują także komiksy przygotowane przez młodszych uczestników konkursu, osobno wyróżnione przez Muzeum Powstania Warszawskiego. Charakteryzujące się dużą prostotą zarówno w fabule, jak i rysunku, stanowią jednak ciekawą próbę zmierzenia się najmłodszych z niełatwą przecież sztuką, jaką jest tworzenie komiksów.

Praktycznie każdy spośród zawartych w „Powstaniu ’44” komiksów ma w sobie coś, co sprawia, że warto się w nim zapoznać. Czasem jest to oryginalne podejście do tematu, innym razem szczególnie ładny styl rysunku, tudzież poruszenie szczególnie atrakcyjnego zagadnienia bądź epizodu z powstania. Zwycięskie i wyróżnione prace posiadały w mniejszym bądź większym stopniu wszystkie te atuty. Można sobie jednak wyobrazić, jak trudne zadanie stało przed jurorami – gdyż przynajmniej połowa spośród opublikowanych komiksów prezentowała poziom na tyle wysoki, by śmiało móc pretendować do osobnego wyróżnienia.

Na wysokości zadania stanęli nie tylko uczestnicy konkursu, ale i wydawcy antologii. „Powstanie ’44” wydano na ładnym, offsetowym papierze, w wygodnym formacie i usztywnianej okładce. Antologia mieści się na 118 stronach, a przy tym wszystkim udało się zachować bardzo dogodną cenę. Biorąc pod uwagę wszystkie atuty antologii, włącznie z wysokim poziomem wydania, dwadzieścia dziewięć złotych nie wydaje się zbyt wygórowaną kwotą za to, co klient dostaje w zamian od wydawcy.

„Powstanie ’44” to pozycja, którą z czystym sumieniem można polecić każdemu miłośnikowi komiksu historycznego. Prace są bardzo różnorodne, a ich autorzy wykazali się oryginalnym podejściem do tematu. Inicjatywa wydawnictwa Egmont i Muzeum Powstania Warszawskiego okazała się trafiona i zaowocowała wartościowym zbiorem komiksowych historii. Czytelnikom pozostaje tylko wyczekiwać na rezultaty kolejnych edycji konkursu, w nadziei, że następne antologie zachowają równie wysoki poziom.

 

powstanie44