Kazimierz Odnowiciel – pierwszy polski reformator?

udostępnij na:
kazimierz_odnowiciel

Kazimierz, nazwany później przez historiografię Odnowicielem, był synem Mieszka II i Rychezy. Po tym, jak ojciec zmuszony był uciekać do Czech, trafił wraz z matką pod opiekę niemieckiego cesarza Konrada. Jednak na wieść o śmierci Mieszka, czym prędzej udał się do Polski. Czasy jego rządów nazywa się zazwyczaj „pierwszym panowaniem Kazimierza”.

Pierwsze panowanie Kazimierza

O owym pierwszym panowaniu wiadomo nam bardzo niewiele. Wszystko wskazuje na to, że państwo, którym przyszło Kazimierzowi władać, pozbawione było wszelkich zdobyczy Bolesława Chrobrego i składało się z pierwotnych prowincji, wśród których były między innymi Wielkopolska, Kujawy i Śląsk. Wiadomo też, że w jego rękach znalazła się ziemia łęczycko-sieradzka. Kazimierz nie przebywał jednak w Polsce zbyt długo. Około 1037 roku możnowładcy polscy wystąpili przeciw niemu, a wobec owej silnej opozycji piastowski książę zmuszony był uciekać poza granice kraju.

Rok później, w 1038, na Polskę spadły kolejne nieszczęścia. Iście apokaliptyczny obraz wydarzeń rysuje nam dwunastowieczny kronikarz Gall Anonim: „(…) choć tak wielkie krzywdy znosiła Polska od obcych, to jeszcze nierozsądniej i sromotniej dręczoną była przez własnych mieszkańców (…) niewolnicy powstali na panów, wyzwoleńcy przeciw szlachetnie urodzonym, sami się do rządów wynosząc, i jednych z nich na odwrót zatrzymali u siebie w niewoli, drugich pozabijali, a żony ich pobrali sobie sprośny sposób i zbrodniczo rozdrapali dostojeństwa”. W końcu zaś Polska miała zostać tak wyniszczona, że „w zupełności niemal obraną została z bogactw i ludzi. Wtedy to Czesi zniszczyli Gniezno i Poznań i zabrali ciało św. Wojciecha”. Pisząc o Czechach, Gall Anonim ma z pewnością na myśli najazd czeskiego księcia Brzetysława, który istotnie dokonał na polskiej ziemi wielkiego spustoszenia. Wiedząc o tym, co zaszło w ojczystej ziemi, Kazimierz zdecydował o powrocie do Polski.

Jak podaje Gall Anonim, Rycheza odradzała Kazimierzowi powrót do ojczystej ziemi. W „Kronice Polskiej” pisze, że wdowa po Mieszku II zwracała uwagę na fakt, że Polacy nie byli jeszcze całkowicie utwierdzeni w chrześcijańskiej wierze, a ponoć także sam cesarz miał namawiać go do pozostania. Idąc dalej za Gallem, Kazimierz miał odpowiedzieć: „Żadnego dziedzictwa po wujach lub matce nie posiada się tak słusznie i zaszczytnie, jak po ojcu”.

Powrót do spustoszonego kraju

Jak Kazimierz powiedział, tak uczynił. Wrócił do wyniszczonej wewnętrznymi konfliktami Polski i prędko odzyskał posłuch. Cesarz niemiecki ostatecznie nie sprzeciwił się planom powrotu Kazimierza. Toczył bowiem wówczas spór z czeskim księciem Brzetysławem, a w odrodzonym państwie piastowskim upatrywał idealnej przeciwwagi dla zyskujących na polskim nieszcześciu Czech. Cesarz niemiecki – nie wiadomo, czy był to jeszcze Konrad II, czy też jego następca, Henryk III – udzielił Kazimierzowi wsparcia militarnego w postaci 500 doborowych wojowników.

W. Gerson - "Kazimierz Odnowiciel wracający do Polski"
W. Gerson – „Kazimierz Odnowiciel wracający do Polski”

Gall Anonim podaje, że po powrocie do Polski Kazimierz miał rozpocząć odzyskiwanie władzy od pewnego grodu, którego nie podaje z nazwy. Przypuszcza się, że był to Kraków, a wiele wskazuje na to, że małopolskie miasto stało się wkrótce główną siedzibą władcy. Niezwykle ważne dla Kazimierza było opanowanie Mazowsza, jako jednej z głównych prowincji dawnego państwa piastowskiego. Ziemie te jednak znajdowały się pod panowaniem potężnego Macława. Sporo czasu minęło, nim Kazimierz zdecydował się na ich podbój. W 1047 roku Kazimierz opanował Mazowsze, zaś Macław poległ podczas jednego z militarnych starć. Gall Anonim pisał w „Kronice Polskiej” o szczególnym udziale Kazimierza w walce: „Miała tam nastąpić ogromna rzeź Mazowszan, jak na to dotychczas wskazuje miejsce walki i urwisty brzeg rzeki. Sam też Kazimierz, osobiście siekąc mieczem, niezmiernie się utrudził, ramiona, całą pierś i twarz ubroczywszy rozlaną krwią (…) W owej zaś bitwie mieli Mazowszanie 30 sprawionych hufców, podczas gdy Kazimierz posiadał zaledwie 3 pełne hufce wojowników, gdyż (…) Polska niemal że pustką stała”. Niewykluczone, że wkrótce po odzyskaniu Mazowsza, piastowski książę narzucił dawną zwierzchność Pomorzu. Podaje tak na pewno Gall, pisząc, że Kazimierz „z pomocą Bożą rozpoczął walkę i wielkie odniósł zwycięstwo”, ponownie zwracając uwagę, że polskiemu księciu przyszło walczyć ze znacznie silniejszym liczebnie przeciwnikiem.

Odzyskanie Śląska

Szczególne znaczenie dla odradzającego się państwa piastowskiego miało odzyskanie Śląska. Kazimierz podjął się tego już w 1040 roku, kiedy to wspomagany przez cesarza najechał ziemie rządzone przez Brzetysława. Chociaż wyprawa okazała się sukcesem piastowskiego księcia, to czeski władca gotów był do ustępstw wyłącznie na rzecz niemieckiego cesarza. Rok później też za cenę hołdu i daniny udało mu się utrzymać Śląsk w swoich rękach.

Kazimierz nie dawał za wygraną. Nie zjawił się rok później w Glosarze, gdzie kwestia Śląska miała być ostatecznie przedyskutowana, być może obawiając się zbyt małej ilości argumentów przeciwko Czechom. W 1046 dokonał więc kolejnego najazdu na Śląsk. W Merseburgu wkrótce zawarto układ pokojowy, o którego postanowieniach wiadomo niewiele. Nie mogły być one jednak korzystne dla Kazimierza, który w 1050 roku ponownie podjął interwencję na Śląsku.

Tak aktywne działania Kazimierza na terenie Śląska nie mogły ujść uwadze cesarza, który prawdopodobnie nie był zadowolony z samowoli piastowskiego księcia, tym bardziej, że w opinii Henryka III nadal obowiązywały postanowienia z 1041 roku. Jeden z wybitniejszych historyków średniowiecznej Polski, Jerzy Wyrozumski, pisał, że Kazimierz zwykł stawiać cesarza przed faktami dokonanymi i dzięki temu udało mu się uzyskać w 1054 roku w Kwedlinburgu korzystną dla siebie decyzję. Odtąd bowiem Śląsk należał już do Kazimierza, który jednak zobowiązał się płacić za niego trybut na rzecz Czech w wysokości 500 grzywien srebra i 30 grzywien złota rocznie. Nawet jeśli obciążało to książęcą kiesę, to prowincja ta – strategiczna i dobrze rozwinięta – znajdowała się w obrębie granic ówczesnej Polski.

Kazimierz Reformator

Miano ‚Odnowiciela’ zyskał Kazimierz nie tylko poprzez odzyskanie znacznej części ziem dawnego królestwa. Polski książę przeprowadził w w kraju szereg reform, zmian, których przestarzała organizacja zwyczajnie wymagała. Szczególnie tyczy się to obronności państwa. Wcześniej na wojsko składała się przede wszystkim drużyna książęca, opłacana z kiesy tego, który nią dowodził. Kazimierz przyniósł w tej materii znaczne zmiany. Nie był w stanie utrzymywać dawnego systemu, gdyż utrzymywanie większych sił militarnych własnymi środkami było zbyt kosztowne. Zapoczątkował więc nadawanie wojownikom ziemi. Korzyści z takiego układu rzeczy były wzajemne. Książę nie musiał stale martwić się o środki na utrzymanie drużyny, ale kiedy tylko potrzebował wojowników, mieli oni stawiać się na jego wezwanie. W zamian mogli użytkować nadaną im ziemię i czerpać korzyści z jej plonów, między innymi poprzez udział w rencie feudalnej. System ten stworzył podwaliny pod późniejsze tzw. prawo rycerskie.

Kazimierz miał też niemałe zasługi w odnowie organizacji kościelnej. Nie uszło to uwadze Galla Anonima, który pisał o nim: „Miał też nader gorliwie i pobożnie czcić Kościół święty, a zwłaszcza mnożyć zgromadzenia mnichów i świętych dziewic”. Istotnie, wiadomo, że około 1044, za panowania Kazimierza, doszło do ufundowania pierwszego klasztoru na ziemiach polskich. Było to słynne opactwo benedyktynów w Tyńcu. Wiele także wskazuje na to, że Kazimierz przyczynił się do zniwelowania zniszczeń w katedrze gnieźnieńskiej po tym, jak została ona w 1038 złupiona przez czeskiego Brzetysława.

Zgodnie z materiałem źródłowym, Kazimierz Odnowiciel dokonał żywota w 1058 roku. Czas jego panowania był dla Polski istotnie czasem odrodzenia. Po upadku państwa Mieszka II przyszłość kraju była bardzo niepewna, tymczasem Kazimierz wykorzystując swoje wpływy i prowadząc rozsądną politykę zagraniczną, zdołał przywrócić polską państwowość i większość spośród dawnych ziem. Mając na uwadze fakt, iż pozostawił Polskę w znacznie lepszej sytuacji, niż dane mu było ją zastać, miano Odnowiciela, jakie nadała mu historiografia, jest całkowicie zasłużone.