Niezłomni i waleczni. Najważniejsze bitwy i akcje Żołnierzy Wyklętych

udostępnij na:
zolnierze_wykleci3

Waleczność, niezłomność i bezkompromisowość. Żołnierze Wyklęci na przestrzeni blisko dwudziestu lat zmagań z aparatem komunistycznego państwa wielokrotnie udowadniali, że niestraszne im tortury, prześladowania, ani starcia z wielokrotnie liczniejszym przeciwnikiem. Przypomnijmy najważniejsze akcje i bitwy z udziałem tych, dla których walka o wolną i suwerenną Polskę nie skończyła się w maju 1945 roku.

21 sierpnia 1944 – Bitwa o Surkonty

W czasie, kiedy w Warszawie powstańcy zostali zmuszeni do odwrotu z Muranowa, kilkanaście kilometrów na północny wschód od Grodna odbyła się pierwsza regularna bitwa pomiędzy oddziałami Armii Krajowej i Sowietami. W leśniczówce Surkonty oddział ppłk Macieja Kalenkiewicza został zaatakowany przez NKWD. Atak był zaskoczeniem – najprawdopodobniej doszło do zdrady w szeregach Polaków. „Kotwicz” zginął na początku bitwy, ale jego podkomendni jeszcze przez pięć godzin dawali odpór agresorom. W wyniku walk śmierć poniósł niemal cały, złożony z 36 żołnierzy oddział „Kotwicza” – uratował się tylko jeden ranny, leżąc wśród poległych. U Sowietów było 132 zabitych – ich ciała zostały pochowane na cmentarzu w Raduniu.

8 marca 1945 – Uwolnienie więźniów w Łowiczu

Wkrótce po tym, jak Sowieci zajęli Łowicz, rozpoczęli aresztowania żołnierzy Armii Krajowej. Wśród osadzonych w więzieniu znalazł się Zbigniew Feret „Cyfra”, który posługując się grypsem poinformował rodzinę i współpracowników z konspiracji o planowanej wywózce w głąb Związku Radzieckiego. 8 marca oddział harcerzy z Szarych Szeregów rozbił łowickie więzienie NKWD i UB, uwalniając 80 osób. Cała akcja odbyła się bez jednego wystrzału. Było to możliwe dzięki starannemu jej zaplanowaniu i wyjątkowemu fortelowi – żołnierze Szarych Szeregów przebrali się za milicjantów konwojujących nowych więźniów.

24 kwietnia 1945 – Odbicie więźniów w Puławach

Nieco ponad miesiąc po akcji w Łowiczu, podobna została zorganizowana w Puławach. Zgrupowanie dowodzone przez „Orlika” w podobny sposób, również pozorując transport nowych więźniów, dostało się na teren Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, wjeżdżając tam dwiema ciężarówkami zarekwirowanymi wcześniej czerwonoarmistom. Na terenie więzienia wywiązała się strzelanina, w której zginęło dwóch polskich żołnierzy, a po stronie przeciwnika – pięciu ubeków i dwóch milicjantów. Cel akcji został osiągnięty – udało się uwolnić 107 osadzonych tam więźniów.

7 maja 1945 – Bitwa pod Kuryłówką

Była to jedna z największych bitew z udziałem Żołnierzy Wyklętych, jeśli wziąć pod uwagę liczbę biorących w niej udział żołnierzy. Oddziały Narodowej Organizacji Wojskowej trzykrotnie odpierały natarcia NKWD w okolicach Kuryłówki. Pierwsze natarcie Sowietów załamało się po tym, jak oddział pod dowództwem Franciszka Przysiężniaka „Radwana” uzyskał wsparcie od oddziału „Majki” ściągniętego z leżącego nieopodal Tarnawca. Po raz drugi Sowieci uderzyli od strony Sanu, jednak tym razem z pomocą zdążył oddział „Wołyniaka”, który dotarł na miejsce bitwy z Ożanny. Walki trwały 7 godzin, do godziny 13, jednak i tym razem Sowietów odparto. Po raz trzeci NKWD zaatakowało około 15, tym razem frontalnie, od strony lasu, jednak ogień broni maszynowej, jaką dysponowali polscy żołnierze, skutecznie odebrał przeciwnikowi ochotę do dalszej walki. W bitwie zginęło 57 enkawudzistów. Wśród obrońców poległo siedmiu żołnierzy, a pięciu zostało ciężko rannych. W obawie przed odwetem Sowietów, oddziały partyzanckie opuściły Kuryłówkę. W zemście za porażkę, NKWD spacyfikowało wieś, zabijając 8 osób. Kilka tygodni po pacyfikacji Kuryłówki partyzanci wypłacili mieszkańcom wsi zapomogi, przeznaczając na ten cel część pieniędzy uzyskanych w akcji na bank w Przemyślu 26 czerwca 1945.

20-21.05.1945 – Rozbicie obozu NKWD w Rembertowie

Decyzję o ataku na obóz NKWD w Rembertowie podjął kpt. Walenty Suda „Młot”, dowódca Obwodu Mińskiego Mazowieckiego AK. Samą akcją dowodził ppor. Edward Wasilewski „Wichura”. Walka rozpoczęła się około drugiej nad ranem. Partyzanci uwolnili ponad 500 osób osadzonych w obozie. W toku dwudziestominutowej walki zginęło ponad 60 Sowietów, przy stratach własnych wynoszących 3 ludzi. Niestety, prawie połowę spośród uwolnionych NKWD zdołało schwytać ponownie. Większość z nich została rozstrzelana przez enkawudzistów. Akcja zakończyła się jednak sukcesem. Wielu spośród uwolnionych nie straciło już później wolności, a ponadto – atak na obóz NKWD wstrzymał wywózki więźniów do łagrów sowieckich. Niedługo później obóz został zlikwidowany.

24.05.1945 – Bitwa w Lesie Stockim

Bitwa w Lesie Stockim była jedną z największych batalii z udziałem Żołnierzy Wyklętych. Po tym, jak major Marian Bernaciak „Orlik” wraz ze swoimi podkomendnymi rozbił więzienie w Puławach, Urząd Bezpieczeństwa zorganizował sieć konfidentów mających za zadanie wytropienie go. Po donosie, jaki otrzymała od jednego z nich komenda MO w Puławach, komuniści przygotowali na „Orlika” szeroko zakrojoną obławę. Wzięło w niej udział kilkuset funkcjonariuszy NKWD, UB i MO.

Żołnierze „Orlika” zostali zaskoczeni i zmuszeni do szybkiego zorganizowania obrony. Punktem przełomowym bitwy było przypadkowe spotkanie grupy żołnierzy prowadzonej przez „Orlika” z ośmioma osobami ubranymi w polskie i sowieckie mundury. Okazało się, że są to dowódcy obławy, m.in.  naczelnik Wydziału do Walk z Bandytyzmem WUBP Lublin kpt. Henryk Deresiewicz oraz zastępca PUBP w Puławach por. Aleksander Ligęza ps. „Armata”. Jak tylko ludzie „Orlika” zorientowali się, z kim mają do czynienia, otworzyli ogień. W szeregi pozbawionych dowództwa napastników wdarł się chaos. „Orlik” perfekcyjnie to wykorzystał, okrążając grupy enkawudzistów i likwidując je jedna po drugiej. W toku bitwy śmierć poniosło jedenastu Wyklętych, zaś straty po stronie przeciwnika wyniosły 72 funkcjonariuszy.

4/5.08.1945 – Rozbicie więzienia w Kielcach

Jedna z najbardziej brawurowych akcji, jakie zostały przeprowadzone przez polskie podziemie. Zgrupowanie liczące około 200 polskich żołnierzy pod komendą kapitana Antoniego Hedy „Szarego”, zdołało odbić przetrzymywanych w ubeckich katowniach żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Akcja była doskonale przygotowana. Majstersztykiem było sprowokowanie kieleckiego garnizonu do opuszczenia miasta po uprzednim zdetonowaniu ładunków wybuchowych w okolicznych powiatach. Wskutek akcji udało się uwolnić ponad 350 więźniów, choć sam „Szary” wspominał o dwukrotnie większej liczbie uwolnionych osadzonych. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że oddział liczący zaledwie dwie setki żołnierzy zdołał w sposób niemal bezbłędny przeprowadzić szeroko zakrojoną akcję na terenie dużego miasta.

18.08.1945 – Bitwa w Miodusach Pokrzywnych

Bitwa w Miodusach Pokrzywnych była jedną z najbardziej druzgocących klęsk, jakie NKWD poniosła w starciach z Żołnierzami Niezłomnymi. Oddziały AK pod dowództwem por. Zygmunta Błażejewicza „Zygmunta” i ppor. Władysława Łukasiuka „Młota” starły się w niej z oddziałami NKWD, UB i LWP, pacyfikującymi od tygodni tereny Podlasia. Walka zakończyła się całkowitym zniszczeniem sowieckiej grupy operacyjnej. Bitwa trwała dwie godziny i toczyła się podczas ulewy. Część spośród komunistów schroniła się przed deszczem w pobliskiej stodole, skąd prowadziła ostrzał. Jednak pomimo deszczu, żołnierzom „Zygmunta” udało się ją podpalić. W miarę, jak ogień trawił budynek, zgromadzeni w środku enkawudziści i ubecy wybiegali na zewnątrz, wprost pod lufy żołnierzy podziemia. Pozostała część niezłomnych prowadziła ostrzał z karabinów maszynowych ulokowanych w rowie na skraju wsi.

W toku zaciętych walk, po stronie polskiej zginęło 8 żołnierzy, a 10 odniosło rany. Straty u napastników były znacznie większe. Grupa operacyjna, która dokonywała brutalnej pacyfikacji Podlasia, została w dużej mierze zlikwidowana. Według ostrożnych szacunków, zginęło co najmniej 18 enkawudzistów, 11 żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego i 3 funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego z Bielska Podlaskiego –  wśród zabitych byli dowodzący grupą major Gribko oraz kapitan Krasnow.

9.09.1945 – Rozbicie więzienia w Radomiu

9 września 1945 roku polskie podziemie przeprowadziło kolejną udaną akcję wymierzoną w więzienie, w którym komuniści przetrzymywali członków organizacji niepodległościowych. Akcją dowodził Stefan Bembiński „Harnaś”. Pod swoją komendą miał około 130 żołnierzy, a dodatkowo wsparcia w przeprowadzeniu akcji udzieliło mu kilkunastu żołnierzy radomskiej konspiracji, którzy dokonywali działań dywersyjnych w różnych częściach miasta. Miało to na celu odwrócenie uwagi przeciwnika, dysponującego w Radomiu siłą 3000 funkcjonariuszy i żołnierzy NKWD, MO, UB i KBW. Cała akcja trwała niespełna pół godziny. Zginęło w niej 3 żołnierzy „Harnasia”, jednak udało się uwolnić 300 więźniów, w tym 60 AK-owców.  Co istotne, żaden z uwolnionych nie został później ponownie ujęty.

27-28.05.1946 – Zajęcie Hrubieszowa

Podczas powstania antykomunistycznego w Polsce zdarzało się niejednokrotnie, że polskie podziemie zawiązywało doraźne sojusze z siłami, z którymi w innych okolicznościach trudno byłoby mu współpracować. Tak było w przypadku akcji w Hrubieszowie, gdzie żołnierze organizacji Wolność i Niezawisłość przeprowadzili wspólnie z UPA atak na lokalne siedziby instytucji umacniających komunizm na tych terenach. Celem było zniszczenie posterunku MO, siedziby MBP oraz budynku Komisji Przesiedleńczej. Zamierzano także uwolnić więźniów politycznych przetrzymywanych w hrubieszowskim więzieniu. Akcja powiodła się. Rozpoczęli ją bojownicy UPA, ostrzeliwując tutejszą siedzibę NKWD, a w tym samym czasie partyzanci WiN opanowali budynek UB i Powiatowy Komitet PPR. Uwolniono 20 więźniów i zastrzelono kilku funkcjonariuszy partyjnych. W akcji śmierć poniosło 9 enkawudzistów, 5 żołnierzy Wojsk Ochrony Pogranicza, 2 członków PPR oraz 2 ubeków. UPA straciło 5 bojowników, a po stronie WiNu jedyną ofiarą była sanitariuszka „Floresa”.

15.06.1946 – Zasadzka pod Zwoleniem

Celem ataku podziemia był areszt UB w Kozienicach. Akcją dowodził Władysław Kozłowski „Orion”. Zaczęło się od zasadzki, którą zorganizowano w celu zdobycia samochodów wojskowych, którymi następnie zamierzano wjechać do Kozienic. Żołnierze „Oriona” zaatakowali liczącą kilkanaście pojazdów sowiecką kolumnę samochodów wojskowych. W toku walk zginęło lub odniosło rany kilkudziesięciu czerwonoarmistów. Partyzanci podzielili się na dwie grupy – część udała się już do Kozienic, część musiała jeszcze opanować miejscowy Urząd Pocztowy i posterunek MO. W drodze do Kozienic pierwsza grupa natknęła się na kilkudziesięciu czerwonoarmistów. Sowieci zaatakowali pierwsi, ale polscy żołnierze zdołali szybko opuścić pojazdy i zająć pozycję w przydrożnym rowie. Wobec naporu wroga, partyzanci musieli podjąć decyzję o odwrocie. Jednak do ściganych przez Sowietów żołnierzy „Oriona” wkrótce dołączyła druga grupa, która wcześniej zatrzymała się w Zwoleniu. Wobec dotarcia posiłków sytuacja na placu boju uległa diametralnej zmianie – teraz to czerwonoarmiści zostali zmuszeni do rozpaczliwego odwrotu. Wycofując się, stracili ponad trzydziestu żołnierzy, a kilkunastu odniosło ciężkie rany. Zwycięstwo żołnierzy „Oriona” okupione zostało stratą siedmiu podkomendnych.

8.06.1946 – Akcja na więzienie w Zamościu

Akcją, której celem było odbicie przetrzymywanych w zamojskim więzieniu członków Armii Krajowej, dowodził ppor. Roman Szczur „Urszula”. Jedną z przyczyn jej sukcesu była pomoc dwóch współpracujących z WiN strażników więziennych. Podkomendni „Urszuli” najpierw rozbroili wracającego z kolacji kierownika więzienia oraz jego brata, a następnie wykorzystując fortel (strażnicy widząc przez judasza swojego przełożonego, otworzyli przed partyzantami drzwi) przedostali się na teren więzienia. Podziemie zdołało uwolnić ponad 300 osób. Po tej akcji „Urszula” musiał uciekać z Zamojszczyzny – jego rodziny nie ominęły jednak represje.