Kategorie
Blog

Jak Bolesław Chrobry zbudował potęgę państwa Piastów

Bolesław Chrobry to jeden z tych polskich władców, którego historiografia stawia w nadzwyczaj pozytywnym świetle. Są jednak ku temu solidne podstawy. Drugi historyczny władca Polski, a późniejszy pierwszy król naszego kraju, wsławił się licznymi zasługami. Słusznie uważany za twórcę piastowskiej potęgi, zajmuje wśród władców Polski szczególne miejsce.

Najpierw pozbył się konkurencji

Bolesław, zwany później przez historiografię niekiedy Wielkim, a zazwyczaj Chrobrym, przyszedł na świat z małżeństwa Mieszka I z czeską księżniczką Dobrawą. Mieszko zmarł w 992 roku. Wtedy to Bolesław, jako jego jedyny syn z pierwszego małżeństwa, podjął działania mające na celu zdobycie władzy w państwie. Szybko wypędził z Polski macochę Odę wraz z synami, pozbywając się ewentualnych konkurentów. Bliżej nieznanych możnych, Odylena i Przybywoja, którzy związali się z wymierzoną przeciwko niemu opozycją, kazał oślepić. Tak zdecydowane, nawet jeśli okrutne działania, zapewniły mu posłuch. Żadne podania nie wspominają, by kiedykolwiek później jego pozycja jako władcy była zagrożona.

Panowanie Bolesława Chrobrego można zasadniczo podzielić na dwa etapy. W pierwszym, obejmującym okres od objęcia władzy do roku 1000, Bolesław nie podejmował się większych przedsięwzięć, być może chcąc umocnić swoją władzę. Od roku 1000 zaś, praktycznie aż po 1025 – rok, w którym nastąpiła jego śmierć – Chrobry prowadził aktywne działania na szczeblu ponadpaństwowym.

Skutecznie współpracował z cesarstwem

Kiedy w 997 roku realizując misję chrystianizacyjną, biskup praski Wojciech poniósł męczeńską śmierć z rąk Prusów, Bolesław Chrobry zdecydował się wykupić jego ciało na wagę złota. Nawet jeśli obciążyło to kiesę polskiego władcy, to już niedługo miało przynieść znaczne korzyści. Wieść o śmierci Wojciecha szybko rozeszła się po chrześcijańskim świecie, a miejsce spoczynku biskupa – katedra gnieźnieńska – celem rozmaitych pielgrzymek. W jubileuszowym roku 1000 do Gniezna zawitał jeden z najznaczniejszych pielgrzymów – cesarz Otton III.

Wydarzenie, które historiografia nazywa zjazdem gnieźnieńskim, miało dla Polski istotne znaczenie z wielu powodów. Przede wszystkim zwraca uwagę fakt, iż cesarz Otton III dostrzegł w Bolesławie wielkiego męża, z którym korzystnie byłoby nawiązać współpracę. Wiadomo było, że Ottonowi marzyło się stworzenie cesarstwa uniwersalnego, na które składałyby się: Italia, Galia, Germania oraz ziemie słowiańskie. Cesarz widział Chrobrego jako ewentualnego rządcę tych ostatnich.

Jak podaje Gall Anonim, Bolesław Chrobry przyjął cesarza we wspaniałym stylu. Bogactwa państwa polskiego zrobiły na nim ogromne wrażenie. Dwunastowieczny kronikarz wskazuje, że Otton miał pełen podziwu zawołać: „Na koronę mego cesarstwa! to, co widzę, większe jest, niż wieść głosiła!”. Miał po tym zdjąć diadem cesarski i w symbolicznym geście położyć go na głowie Bolesława. Władcy dwóch ówczesnych potęg wymienili się wtedy darami. Chrobry wręczył Ottonowi relikwię – ramię świętego Wojciecha, zaś cesarz odwdzięczył się darem w postaci włóczni świętego Maurycego. Gall pisze, że „tak wielką owego dnia złączyli się miłością, że cesarz mianował go bratem i współpracownikiem cesarstwa i nazwał go [Bolesława] przyjacielem i sprzymierzeńcem narodu rzymskiego”.

Chrobry w Kijowie, mal. Jan Matejko
Chrobry w Kijowie, mal. Jan Matejko

Doprowadził do utworzenia w Gnieźnie nowej prowincji kościelnej

Wśród politycznych konsekwencji zjazdu gnieźnieńskiego na szczególną uwagę zasługuje utworzenie nowej prowincji kościelnej. Odtąd w Gnieźnie istniało bowiem arcybiskupstwo, na którego czele stanął brat świętego Wojciecha, Radzim-Gaudenty. Podporządkowano mu istniejące już wcześniej biskupstwa w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Bolesław Chrobry miał zaś od tej pory prawo wybierania biskupów na terenie Polski oraz w obrębie ziem, które podbiłby w przyszłości.

Utworzenie gnieźnieńskiej prowincji kościelnej należy zaliczyć do znacznych sukcesów Bolesława. Od tej pory Kościół w jeszcze większym stopniu spełniał bowiem rolę spoiwa łączącego państwo i umacniał jego jedność. Fakt istnienia arcybiskupstwa w Gnieźnie odbierał arcybiskupstwu magdeburskiemu argumenty, w razie gdyby chciało ono wpływać na polskie duchowieństwo i struktury kościelne. Tak pomyślny dla Polski rezultat zjazdu w Gnieźnie był nie w smak niemieckiemu kronikarzowi Thietmarowi, który nie krył rozczarowania, pisząc, iż w 1000 roku Otton uczynił „trybutariusza panem”. Dość wspomnieć, że niedługo później Bolesław Chrobry rozpoczął starania o uzyskanie godności królewskiej. Wiemy jednak, że na to przyszło mu czekać jeszcze ćwierć wieku.

Po śmierci Ottona III toczył zwycięskie boje z jego następcą

Współpraca między Ottonem III a Bolesławem Chrobrym mogłaby dalej układać się dobrze i rozwijać, gdyby nie nagła śmierć tego pierwszego. Następcą Ottona został Henryk bawarski, zwany Kłótnikiem. Oznaczało to dla Chrobrego zwrot o sto osiemdziesiąt stopni w polityce niemieckiej. Polski władca zaczął ingerować w wewnętrzne problemy polityczne Czech. Usunął nawet z tamtejszego tronu popieranego przez Henryka II księcia Jaromira, a wkrótce sam przez jakiś czas rządził Czechami. Ponadto, Chrobry zajął Milsko i Łużyce – tereny, które stały się powodem trwającego wiele lat konfliktu między polskim a niemieckim władcą.

Bolesław Chrobry toczył z Henrykiem II trzy wojny. Zaczęły się one w 1003 roku i z krótkimi przerwami trwały aż do 1018 roku, kiedy to zawarto pokój w Budziszynie. Wszystko wskazuje na to, że był on dla Bolesława bardzo korzystny, bowiem niemiecki kronikarz Thietmar wyraźnie zbywa to zagadnienie, sprowadzając się do kilku zdawkowych zdań. Milsko i Łużyce stały się więc własnością Polski. Pokonany w wielu bojach cesarz musiał uznać wyższość polskiego władcy.

Podbił Kijów i włączył do Polski Grody Czerwieńskie

W ciągu swojego panowania Chrobry musiał się także borykać z problemami na wschodzie. Wydał on swoją nieznaną z imienia córkę za Światopełka, syna ruskiego władcy Włodzimierza. Kiedy Włodzimierz dokonał żywota, między Światopełkiem, a jego bratem Jarosławem wybuchł spór o to, w czyich rękach powinna znaleźć się ojcowizna. Pomagając zięciowi, a także ratując honor uwięzionej przez Jarosława córki, Bolesław Chrobry dwukrotnie podejmował się interwencji na Rusi. O pierwszej z nich źródła historyczne właściwie milczą, wiadomo jednak, że druga zakończyła się pełnym militarnym sukcesem Bolesława, który dotarł do Kijowa i zdobył miasto, a w obręb granic Polski włączył Grody Czerwieńskie. Będąc tam, Chrobry miał zabrać ze sobą córkę ruskiego księcia, Przedsławę, pohańbiwszy ją wcześniej i nie zważając, że w Polsce zostawił świeżo poślubioną małżonkę Odę.

Sięgnął po koronę i został pierwszym królem Polski

Lata 1018-1025 są dla historyków dość tajemnicze, jeśli chodzi o działania polityczne Bolesława Chrobrego. W 1018 umarł niemiecki kronikarz Thietmar, którego dzieło jest najważniejszym źródłem pisanym oświetlającym działania podejmowane przez polskiego władcę. Wiadomo natomiast, że u schyłku swojego życia Bolesław Chrobry zdobył upragnioną koronę królewską. Prawdopodobnie wykorzystał śmierć Henryka II w 1024 oraz sprzyjającego mu papieża Benedykta VIII. Sam umarł kilka miesięcy później – odtąd jednak Polska była niezależnym, suwerennym królestwem, w niczym nie ustępującym zachodnim monarchiom.

Przeszedł do historii jako władca niezależnego i silnego państwa

boleslaw_chrobry
Bolesław Chrobry, mal. Marcello Bacciarelli

O samej osobie księcia Bolesława źródła historyczne mówią wcale niemało. Proniemiecki Thietmar w swojej kronice nie szczędzi Chrobremu słów krytyki, zwłaszcza ze względu na okrucieństwo polskiego władcy, lecz bardzo docenia waleczność jego i jego wojowników. Nieprzychylnie spoglądają też na Bolesława źródła ruskie. Nie ma się jednak czemu dziwić – wszak Chrobry toczył z rusinami zwycięskie boje. Podają one, że polski władca był mężczyzną o bardzo obfitych kształtach. Podobno z tego powodu ciężko było mu w ostatnich latach życia dosiadać konia. Taka a nie inna postura stała się także obiektem drwin ruskiego księcia Jarosława Mądrego. Uważa się, że to do Bolesławowej nadwagi pił Jarosław, gdy przed bitwą nad Bugiem porównał polskiego władcę do „wieprza w kałuży”. Ruski książę okazał się mocny tylko w słowach – już kolejnego dnia, po przegranym boju, Jarosław ucieczką ratował się przed gniewem Bolesława.

Zgoła inny obraz Bolesława Chrobrego rysuje żyjący w XII wieku kronikarz Gall Anonim. W „Kronice Polskiej” przedstawia on Chrobrego jako wspaniałego wojownika, dobrotliwego władcę i honorowego rycerza. Anonim pisze, że Bolesław „po męsku rządził królestwem i za łaską Bożą w taką wzrósł cnotę i potęgę, iż ozłocił (…) całą Polskę swą zacnością”. Z kroniki Galla wyłania się także obraz władcy pobożnego, zakładającego liczne świątynie i oddający Bogu i duchowieństwu należyty szacunek. Niezwykle obrazowo opisał Anonim bogactwo, jakimi miała opływać Polska pod władaniem Chrobrego: „Za jego bowiem czasów nie tylko komesowie, lecz nawet ogół rycerstwa nosił łańcuchy złote niezmiernej wagi; tak opływali w nadmiar pieniędzy. Niewiasty zaś dworskie tak chodziły obciążone złotymi koronami, koliami, łańcuchami na szyję, naramiennikami, złotymi frędzlami i klejnotami, że gdyby ich drudzy nie podtrzymywali, nie mogłyby udźwigać tego ciężaru kruszców”. Jednak nie tylko możnym żyło się pod władaniem Bolesława dobrze, gdyż „wieśniaków swych również nie napędzał, jak surowy pan, do robocizny, lecz jak łagodny ojciec pozwalał im żyć w spokoju”. Nie wiadomo, na ile można wierzyć tu sprzyjającemu Piastom kronikarzowi – jednak taki właśnie obraz Chrobrego utrwalił się z czasem na polskim dworze.

Bolesław Chrobry był jednym z najważniejszych i najwybitniejszych polskich władców epoki średniowiecza i historii Polski w ogóle. Działania jego – nienaganna współpraca z Ottonem, późniejsze zwycięskie boje z jego następcą, a także pomyślne interwencje na wschodzie i ostatecznie uzyskanie korony królewskiej – polska historiografia ocenia jednoznacznie pozytywnie. Także i w świadomości Polaków Chrobry zapisał się jako jeden z najpotężniejszych władców swoich czasów, twórca potęgi państwa piastowskiego.