Kategorie
Blog

Polskie produkcje filmowe, które znalazły się w ścisłym gronie kandydatów do Oscara

Każdego roku Polska zgłasza swojego kandydata do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Konkurencja jest jednak ogromna i tylko nieliczne spośród zarekomendowanych przez poszczególne państwa produkcji dostają się do elitarnego grona nominowanych. Polskim filmom udało się to dziesięciokrotnie.

„Nóż w wodzie”, reżyseria Roman Polański, 1963

Zgodnie z popularną anegdotą, towarzysz Gomułka podczas seansu „Noża w wodzie” Polańskiego miał rzucić w ekran popielniczką, a następnie publicznie skrytykować obraz na plenum PZPR. Osią fabuły pierwszego polskiego kandydata do Oscara jest wspólny wyjazd nad jezioro dziennikarza Andrzeja i jego młodej, uroczej żony. Jadąc na urlop, po drodze zabierają ze sobą młodego autostopowicza, którego później zapraszają na jacht. W trakcie rejsu dochodzi do rywalizacji obu panów w zakresie inteligencji, siły i życiowych przekonań. Oportunizmowi i skłonności do łatwego życia Andrzeja przeciwstawiany jest bunt i romantyczna, pełna idealistycznych przekonań postawa młodzieńca.

Poza nominacją do Oscara, film Polańskiego uzyskał także nominację do nagrody BAFTA, zdobył Nagrodę Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej oraz wziął udział w konkursie głównym na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji.

Kadr z filmu „Nóż w wodzie”

„Faraon”, reżyseria Jerzy Kawalerowicz, 1966

Film Kawalerowicza jest ekranizacją doskonałej powieści Bolesława Prusa o tym samym tytule. Przedstawia historię egipskiego księcia i późniejszego faraona, Ramzesa XIII, który chcąc przejąć władzę w państwie, musi poznać mechanizmy sprawowania władzy. Następca tronu wyrusza w podróż po kraju, chcąc dowiedzieć się więcej o trapiących go kłopotach. Kiedy spróbuje wcielić w życie plan reform, mających przywrócić Egiptowi dawną świetność, napotka na opór ze strony kasty kapłańskiej.

„Faraon” nie tylko znalazł się w wąskim gronie kandydatów do Oscara, ale także wziął udział w konkursie głównym na festiwalu w Cannes w 1966 roku.  

Kadr z filmu „Faraon”

„Potop”, reżyseria Jerzy Hoffmann, 1974

„Potop” to adaptacja doskonale znanej wszystkim Polakom powieści Henryka Sienkiewicza o tym samym tytule. Film przedstawia historię miłości młodego polskiego szlachcica, Andrzeja Kmicica i Oleńki Billewiczówny. Wszystko to dzieje się na tle potopu szwedzkiego. Główny bohater początkowo staje po stronie kolaborujących z najeźdźcą Radziwiłłów, jednak z czasem uświadamia sobie, że walczy w szeregach zdrajców. Aby odkupić winy, organizuje porwanie księcia Bogusława.

„Potop” był pierwszym polskim filmem posiadającym stereofoniczny dźwięk. O skali przedsięwzięcia, jakim było jego kręcenie, najlepiej świadczą liczby – kręcono go przez 2 lata, dni zdjęciowych było 535, a na potrzeby produkcji zaangażowano ponad 700 aktorów i 40 000 statystów, odzianych w 23 000 kostiumów.

Kadr z filmu „Potop”

„Ziemia obiecana”, reżyseria Andrzej Wajda, 1975

„Ziemia obiecana” to kolejny dowód na zdolności polskich twórców w dziedzinie ekranizowania wiekopomnych dzieł literackich. Film jest adaptacją słynnej powieści Władysława Reymonta o tym samym tytule. Przedstawia dzieje trzech zaprzyjaźnionych łódzkich przedsiębiorców – Polaka, Żyda oraz Niemca, którzy sprzeniewierzając się młodzieńczym ideałom, głodni sukcesu rzucają się w wir walki o fortunę. Dzieło stanowi kompleksowy obraz konfliktów targanych społeczeństwem Łodzi u schyłku XIX stulecia.

Poza nominacją do Oscara, Andrzej Wajda za „Ziemię obiecaną” został uhonorowany Złotym Kłosem na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Valladolid.

Kadr z filmu „Ziemia obiecana”

„Noce i dnie”, reżyseria Jerzy Antczak, 1976

Kolejna nominacja do Oscara i kolejna adaptacja kultowej powieści. „Noce i dnie” to ekranizacja książki Marii Dąbrowskiej o tym samym tytule i jednocześnie jedno z największych przedsięwzięć rodzimej kinematografii. Obrazuje dzieje dwóch pokoleń rodziny Niechciców, na tle przemian zachodzących w polskim społeczeństwie lat 1865-1914.

Film Jerzego Antczaka spodobał się nie tylko krytykom z Amerykańskiej Akademii Filmowej. „Noce i dnie” zostały bowiem nagrodzone na festiwalu Berlinale w 1976 roku. Jerzy Antczak otrzymał tam Nagrodę Międzynarodowej Unii Krytyki Filmowej, Jadwiga Barańska dostała Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszej aktorki, natomiast sam reżyser uzyskał nominację w konkursie głównym.

Kadr z filmu „Noce i dnie”

„Panny z Wilka”, reżyseria Andrzej Wajda, 1979

„Panny z Wilka” to ekranizacja doskonałego opowiadania autorstwa Jarosława Iwaszkiewicza. Bohaterem jest czterdziestoletni Wiktor, który, załamany po stracie przyjaciela, wraca po latach w rodzinne strony do dworku w Wilku. Tam spotyka kobiety, w towarzystwie których spędził swoje młodzieńcze lata, z którymi przeżył swoje pierwsze miłości i erotyczne fascynacje. Z rozżaleniem przyjdzie mu jednak stwierdzić, że powrót w rodzinne strony nie jest w stanie wskrzesić dawnych uczuć i emocji, a dziewczęta, które pozostały w Wilku, to już dojrzałe kobiety, nierzadko żony i matki, dźwigające na barkach bagaż życiowych doświadczeń. „Panny z Wilka” to sentymentalna opowieść o przemijaniu.

Kadr z filmu „Panny z Wilka”

„Człowiek z żelaza”, reżyseria Andrzej Wajda, 1981

„Człowiek z żelaza” to jedno z największych dokonań polskiej kinematografii, bezpośrednia kontynuacja „Człowieka z marmuru”. Akcja toczy się w 1980 roku, podczas wydarzeń sierpniowych, a bohaterem jest Winkel, dziennikarz radiowy, który zostaje wysłany do Gdańska w celu przygotowania reportażu kompromitującego jednego z przywódców strajkującej Stoczni Gdańskiej.

Film kręcono w pośpiechu, by uchwycić gorące jeszcze emocje związane z wydarzeniami Sierpnia 1980 i narodzinami „Solidarności”. Spotkał się z bardzo przychylnym przyjęciem krytyki. Zdobył nie tylko nominację do Oscara, ale także Złotą Palmę na festiwalu w Cannes, po raz pierwszy w dziejach polskiego kina. Ponadto, podczas tego samego festiwalu reżyser Andrzej Wajda otrzymał Nagrodę Jury Ekumenicznego.

Kadr z filmu „Człowiek z żelaza”

„Katyń”, reżyseria Andrzej Wajda, 2007

Andrzej Wajda po raz kolejny był bliski zdobycia Oscara w 2007 roku za film „Katyń”. Produkcja opowiadała o losach kilkudziesięciu tysięcy polskich oficerów, pomordowanych podczas II Wojny Światowej przez NKWD. Obraz ukazuje tę zbrodnię z perspektywy żołnierzy, których czeka śmierć z rąk sowieckich oprawców, jak również ich matek, żon i dzieci, zmagających się po latach z komunistycznymi kłamstwami i wierzących w szczęśliwy powrót ukochanych ojców i mężów.

Poza nominacją do Oscara i licznymi polskimi nagrodami filmowymi, „Katyń” uhonorowany został Europejską Nagrodą Filmową za kostiumy, a ponadto otrzymał nominację do Czeskiego Lwa w kategorii najlepszy film zagraniczny.

Kadr z filmu „Katyń”

„W ciemności”, reżyseria Agnieszka Holland, 2011

Do zdobycia Oscara niewiele zabrakło także w 2011 roku Agnieszce Holland. Jej obraz „W ciemności” opowiada historię Leopolda Sochy, drobnego lwowskiego złodziejaszka, który ryzykując życie własne oraz członków swojej rodziny, decyduje się pomóc grupce Żydów z getta, ukrywając ich w miejskich kanałach.

„W ciemności” nominowano do Oscara, a także obsypano wieloma nagrodami na polskich festiwalach. Film zdobył Orły w trzech kategoriach, a w innych siedmiu uzyskał nominację, a ponadto zdobył aż dziesięć Złotych Lwów. Był ponadto nominowany do Europejskiej Nagrody Filmowej, oraz do nagrody Critic’s Choice w kategorii najlepszy film zagraniczny.

Kadr z filmu „W ciemności”

„Ida”, reżyseria Paweł Pawlikowski, 2014

To, co nie udało się innym twórcom, powiodło się Pawłowi Pawlikowskiemu, którego „Ida” nie tylko uzyskała nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, ale i ostatecznie sięgnęła po ten laur.

Bohaterką jest Anna, sierota, od dzieciństwa wychowywana w klasztorze. Przed przyjęciem ślubów zakonnych dziewczyna spotyka Wandę, która mówi Annie o jej żydowskim pochodzeniu. Kobiety udają się w podróż, mającą dać odpowiedzi na pytania dotyczące tragicznej historii ich rodziny.

Kadr z filmu „Ida”

Niewykluczone, że „Ida” Pawła Pawlikowskiego przetarła szlaki przed kolejnymi międzynarodowymi sukcesami naszej kinematografii. Produkcje, jakie powstały w Polsce na przestrzeni minionych kilku lat dowodzą, że nasi twórcy mają ogromny potencjał.  Pozostaje liczyć, że zostanie on odpowiednio wykorzystany i jeszcze nie raz będziemy cieszyć się ze światowych sukcesów naszych filmów razem z ich autorami.